Studium według portretu papieża Innocentego X Velazqueza
Epoka: Współczesność - Figuratywna
Czas powstania: 1953
Tak, jak w innych wersjach tego tematu, papież Innocenty X siedzi na tronie piotrowym w centralnej części obrazu. Na głowie ma fioletową papieską czapkę, a na ramionach krótką pelerynę w tym samym kolorze na białej koronkowej albie, niedbale oddanej wyrazistymi pociągnięciami szerokiego pędzla, który tylko gdzieniegdzie pozostawił ślad. Oparcie siedziska zarysowane jest schematycznie żółtymi przerywanymi liniami. Elementy ozdobne sterczące z obu stron szczytu oparcia uwięziły między sobą głowę papieża. Twarz z ustami rozdartymi krzykiem, zwrócona jest na wprost nas. Postać została namalowana szybkimi ruchami pędzla, cienką warstwą farby, co sprawia, że obraz wygląda jak szkic. Równomiernie, na całej powierzchni widać prześwitujący beżowy kolor podobrazia, niepokryty farbą. Na nim biegną szare i czarne krechy budujące układ przestrzenny przypominjący klatkę lub ring bokserski. Pasma te pokrywają większą część obrazu. Kładzione równomiernie od góry do dołu przemazują postać siedzącego papieża jak równomiernie padający deszcz. W dolnej części przyjmują kierunek skośny, skierowany od dołu ku środkowi, budując przestrzenność i wynosząc tron ku górze. Przekreślające je żółte linie wyznaczają konstrukcję papieskiego fotela, przechodząc w coś na kształt zamykających barierek. Wszystko to razem jest jak klatka, która więzi postać. Bez względu na siłę, którą emanuje, papież nie może wyrwać się z zaklętego kręgu własnej osobowości. Tak jak Bacon, który miotał się poszukując ekstremalnych doznań i nie mógł znaleźć wyzwolenia. Malarz mierzył się wiele razy z wizerunkiem Innocentego X choć, co ciekawe, nigdy nie widział oryginału. Kiedy w końcu pojechał do Rzymu, zmogło go poważne przeziębienie. Stanięcie oko w oko z papieżem, nie było mu pisane.